Wpisy z tagiem: budyń
wtorek, 12 stycznia 2010
Zmodyfikowałam przepis arabeski. Ona nazwała to „karpatką kremówkową”, a według mnie to ciasto budyniowe. Zresztą moja modyfikacja w dużej mierze polegała na zagęszczeniu masy, więc jej budyniowa konsystencja była zamierzona. Ciasto jest gratka dla fanów (i fanek!) wypieków, w których więcej masy niż ciasta. Czytaj: mnie. Między innymi. Większego zjadacza masy znam tylko jednego. Dla niego nawet 10-centymenrowa warstwa byłaby mała. Mimo że ciasto zrobiłam z myślą o nim, znowu trochę je cukrzanie odchudziłam. Tak, ciasto dla niego, ale robione przeze mnie i na mój sposób :) A więc takie, żeby można było zjeść kawałek i nie mieć uczucia przesłodzenia.
Za to ciasto ptysiowe – nie wiedziałam, że tyle frajdy sprawi mi robienie ciasta, podczas którego nie ma w sumie żadnych niespodzianek. Nic z niego nie wyskakuje, nie zmienia jakoś bardzo stanu skupienia, nie pachnie intensywnie, wydawało by się – nic ciekawego. A jednak polubiłam robienie ciasta ptysiowego. Fascynuje mnie jak pod wpływem temperatury odparowuje z niego woda i robi się gładkie i sztywne – z masy, która ciasta raczej nie przypominała. I to z kilku prostych składników. Aż żal mi było przerywać podgrzewanie. A po upieczeniu jest „górzyste”, rozwarstwione, trochę tymi warstwami przypomina francuskie (ale nie konsystencją). Czy ktoś jeszcze ma takie fazy? :)
Składniki: Ciasto:
Przygotowanie:
Zbigniew Jerzyna, Erotyzm |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Autorka
Because of cooking
Libérons la cuisine!
Domowa piekarnia
Kuchenni bogowie
Wespół zespół
Inspiracji poszukuję
Kupuję
Pytam, gdy nie wiem
Wegetarianizuję
Tagi
Share Kuchareczka on Facebook
Twoja wyszukiwarka
Zgodnie z ustawą o prawie autorskim, zdjęcia zamieszczane na tym blogu są własnością autora. Nie zgadzam się na ich wykorzystywanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody i wiedzy.
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||